-Cholera. W ten sposób można okradać ludzi z dusz. Czuję, że znalazłam powołanie. Stanley ?
-pytam. Co znaczą te liczby ?
- To stopnie otwarcia przysłony, Lee. Pomagają ci ustalić, jak szeroką szparkę chcesz ustawić w obiektywie.
Jak szeroką szparkę chcę ustawić w obiektywie? No, ładnie. Okazuje się, że fotografia ma coś wspólnego ze świntuszeniem.
- Słyszałaś o wartości f ? pyta Stanley.
- Nie.
- Widzisz tłumaczy. Wszystko wiąże się z głębią ostrości, szybkością i ekspozycją. Sama decydujesz, czy wolisz to robić szybko czy wolno, z dużą głębią albo małą.
- A ty, Stan ? Jak wolisz?
- Ja? Zaskoczony unosi brwi. Ja to robię na wszystkie możliwe sposoby. Zależy od okoliczności i emocji, które chcę przekazać.
- Tak, to najważniejsze potakuję.
- Nastepnym krokiem powinno być dopasowani czułości filmu.
-Hm.
- Niektóre są wolne, ale czułe, inne szybkie, lecz niezbyt ostre. Trzeba iść na kompromis. To, co zyskujesz na czasie, tracisz na wierności
- Tak jak w życiu mówię. Trafiłeś w sedno.
- Moim zdaniem, Lee, fotografia to sztuka, w której pożądanie dotyka fizyczności i wraca do nas za pomocą światła."
z Ballady o Lee Cottonie









--
marea-n zambetele noastre
[link] <<<----
AND TELL TO YOUR FRIENDS!!
--
coffeefinger
--
coffeefinger
--
My Gallery
Previous Page12345...Next Page